Oszczędź do 25% na zestawach do biura Zestawy Oakywood
Duty-Free Shipping to the UK🇬🇧 - no hidden import costs.
Skontaktuj się

WhatsApp
Infolinia +48 797 217 197
contact@oakywood.shop

Media społecznościowe
Your space, your story: Michael Kagerer

Twoja przestrzeń, twoja historia: Michael Kagerer

Niektórzy fotografowie gonią za idealnym ujęciem; inni pozwalają, by to ono ich znalazło. Michael, fotograf i filmowiec z Monachium, od zawsze łączy te dwa podejścia. Z aparatem w dłoni odkrywa zapierające dech w piersiach krajobrazy, uwieczniając piękno świata w niezwykłych detalach. Ale poza przygodą jest też dyscyplina. W czasach, gdy kreatywność mierzy się z realiami rynkowymi, Michael zbudował karierę, w której równoważy artystyczną pasję z rzeczywistością pracy dla klientów i cyfrowego storytellingu. Jego starannie zaprojektowana przestrzeń do pracy odzwierciedla przekonanie, że potencjał twórczy najlepiej rozwija się w uporządkowanym środowisku. W naszej rozmowie Michael opowiada o swoim procesie twórczym, o narzędziach i rytuałach, które pomagają mu w pracy, oraz o tym, dlaczego czasem najlepszym sposobem na odnalezienie inspiracji jest odłożenie aparatu na bok. Spójrzmy na świat przez jego obiektyw.

Opowiedz nam o swojej pracy: jak zaczęła się Twoja przygoda z fotografią?

Kiedy rzuciłem szkołę, dostałem od taty jego stary aparat i zacząłem robić zdjęcia lokalnej przyrodzie i dzikim zwierzętom – tak dobrze, jak tylko potrafiłem. Później wyjechałem do Nowej Zelandii na prawie sześć miesięcy i tuż przed podróżą kupiłem swój pierwszy aparat – wtedy był to Sony A6000! Podczas pobytu w Nowej Zelandii używałem go niemal codziennie i stopniowo przyzwyczajałem się do fotografowania. W tym czasie zacząłem także publikować swoje zdjęcia na Instagramie.

Fotografią zajmuję się od około 17 roku życia, czyli już 10 lat. Poczułem się profesjonalistą mniej więcej 5 lat temu, kiedy zacząłem realizować pierwsze zlecenia dla klientów i produkcje.

Jak przygotowujesz się do wypraw fotograficznych, aby mieć pewność, że uchwycisz wymarzone kadry?

Obecnie przygotowując się do sesji, zawsze najpierw sprawdzam sprzęt w domu – czyszczę go, kontroluję stan baterii. Zastanawiam się też, jakie obiektywy będą mi potrzebne. Czasem zabieram prawie wszystko, więc torba staje się naprawdę ciężka. Ale lepiej mieć za dużo sprzętu niż zorientować się na miejscu, że czegoś brakuje!

Co Cię inspiruje i gdzie szukasz nowych pomysłów?

Najwięcej inspiracji czerpię od innych fotografów na Instagramie i YouTube. To także miejsca, gdzie szukam nowych celów podróży.

Jakie zdjęcia lubisz robić najbardziej?

Uwielbiam robić zdjęcia natury – na przykład zamarznięte pajęczyny lub grzyby. Tak, najbardziej lubię fotografować najmniejsze szczegóły.

Jakie zdjęcie z podróży jest dla Ciebie najbardziej pamiętne? Możesz opowiedzieć historię z nim związaną?

Moimi ulubionymi ujęciami są tajemnicze, zamglone leśne ścieżki na Maderze. Byłem wtedy na pięciogodzinnej samotnej wędrówce, a las spowijała gęsta mgła – atmosfera była niesamowita. Byłem na Maderze już trzy razy, ale w 2022 roku, kiedy zrobiłem to konkretne zdjęcie, przez trzy tygodnie samotnie przemierzałem tamtejsze lasy. To była jedna z moich pierwszych podróży solo, więc wspomnienia z tego okresu są dla mnie wyjątkowe.

Co sprawia Ci większą frajdę – samo fotografowanie czy postprodukcja? A może traktujesz cały proces jako jedną kreatywną całość?

Lubię obie te części w równym stopniu, ale czasem, gdy oglądam zdjęcia na dużym ekranie w domu, jestem jeszcze bardziej zadowolony z efektu. Oczywiście obróbka dodatkowo poprawia jakość zdjęć, więc może właśnie ta część procesu daje mi najwięcej satysfakcji. Wszystko zależy od rodzaju sesji – niektóre projekty są świetne do fotografowania, ale mniej ekscytujące do edycji.

Jako podróżujący fotograf możesz pracować z dowolnego miejsca. Czy w ogóle potrzebujesz biura?

Podróżuję naprawdę sporo i tak, mogę pracować z różnych miejsc, ale osobiście uwielbiam wracać do przestrzeni, którą znam i gdzie wszystko jest na swoim miejscu. Stałe biuro z całym sprzętem to dla mnie niezwykle ważna baza wypadowa. Lubię mieć uporządkowaną przestrzeń.

Czym jest dla Ciebie przestrzeń do pracy? Jak ją definiujesz i czego od niej oczekujesz? I w jaki sposób poznałeś Oakywood?

Przestrzeń do pracy jest niesamowicie ważna w kontekście skupienia i inspiracji. Kiedy pracuję, musi być czysta i uporządkowana. To także miejsce, gdzie mogę całkowicie odciąć się od rzeczywistości. Dlatego szukałem dobrze zaprojektowanego biurka, które pasowałoby do mojej wizji idealnego biura. A Oakywood … znalazłem na Instagramie.

Jak wygląda Twój dzień, kiedy pracujesz z domu?

Dzień zaczynam od śniadania, około 8 rano. Czasami w trakcie śniadania odpowiadam na e-maile – w taki sposób ogarniam również ten wywiad 😉. Potem zwykle idę na siłownię albo ściankę wspinaczkową, żeby zadbać o kondycję. Po lunchu pracuję nad produkcjami lub edytuję zdjęcia w biurze – zdarza się, że robię to do późnych godzin wieczornych.

Jak odpoczywasz i regenerujesz siły?

Najlepiej odpoczywam spotykając się z przyjaciółmi lub korzystając z tajskiego masażu. Raz w roku wybieram się też na urlop, podczas którego nie koncentruję się na tworzeniu treści, a po prostu odpoczywam. Poza tym jestem wielkim fanem nurkowania.

Jak łączysz kreatywność z organizacją pracy w swojej przestrzeni?

Podczas edytowania zdjęć uwielbiam otaczać się naturalnymi materiałami i roślinami – mam ich wokół siebie zdecydowanie za dużo! Dlatego bardzo podoba mi się nowe biurko, ponieważ jest z prawdziwego drewna. Drewniane szuflady świetnie sprawdzają się do przechowywania wszystkich moich dysków i kabli.

Czy zdarzają Ci się blokady twórcze? Jak sobie z nimi radzisz?

W ciągu ostatnich lat miałem kilka takich okresów blokady kreatywnej. Czasem koncentruję się wtedy na innych rzeczach i robię przerwę od fotografii – i to jest dla mnie w porządku. Zwykle inspiracja wraca sama po kilku tygodniach.

Jak dbasz o produktywność, łącząc fotografię, tworzenie treści i podróże?

Nie zmuszam się do bycia produktywnym. Po prostu pracuję nad zleceniami, które dostaję, aż je skończę. Jeśli nie mam żadnej pracy, nie spieszę się z szukaniem nowego projektu – w międzyczasie zajmuję się innymi rzeczami.

Czy uważasz się za cyfrowego nomadę? Jak łączysz pracę z odkrywaniem nowych miejsc?

Nie nazwałbym się cyfrowym nomadą – zdecydowanie za dużo czasu spędzam w swoim domowym biurze. Może to się kiedyś zmieni, ale na razie dobrze mi w Monachium, gdzie mam czas na spotkania z przyjaciółmi.

Gdyby nie fotografia, czym byś się zajmował? Masz inne pasje?

Gdybym nie był fotografem, prawdopodobnie robiłbym coś związanego ze zwierzętami – kocham przyrodę. Myślę, że szukałbym pracy w tym kierunku. Możliwe, że wybrałbym także coś związanego ze sportem, bo to duża część mojego życia – regularnie surfuję i wspinam się.

Dzięki, że znalazłeś czas, by odpowiedzieć na nasze pytania!